Zbliżający się listopad w szczególny sposób przypomina nam o tych, których nie ma już pośród nas. Od najdawniejszych czasów chrześcijanie nie tylko wspominali swoich zmarłych, ale przede wszystkim modlili się za nich, wierząc, że więź miłości nie kończy się wraz ze śmiercią.
Z tej wielowiekowej tradycji wyrastają wypominki. Już w pierwszych wiekach Kościoła imiona żyjących i zmarłych zapisywano na specjalnych tabliczkach, nazywanych dyptykami, a następnie odczytywano podczas liturgii. Dzisiejsze kartki wypominkowe są więc kontynuacją bardzo starego zwyczaju Kościoła.
Wypominki nie są jednak tylko wspominaniem tych, których kochaliśmy. Są przede wszystkim modlitwą. Podając imię zmarłego, powierzamy go modlitwie całej wspólnoty i prosimy Boga o dar miłosierdzia, przebaczenia oraz życia wiecznego. W ten sposób realizujemy to, o czym przypomina Pismo Święte:
„Świętą i zbawienną jest myśl modlić się za zmarłych, aby byli od grzechu uwolnieni”.
por. 2 Mch 12,45
Możemy postawić na grobie kwiaty, zapalić znicz i pielęgnować najpiękniejsze wspomnienia. To ważne gesty naszej pamięci. Jednak jako chrześcijanie możemy ofiarować zmarłym coś jeszcze – naszą modlitwę.
Dlatego zachęcamy do powierzania swoich bliskich zmarłych modlitwie Kościoła poprzez wypominki. Niech wypisanie ich imion nie będzie jedynie listopadowym zwyczajem, ale świadomym gestem wiary i miłości wobec tych, którzy poprzedzili nas w drodze do wieczności.
Wypominki można już zamawiać w zakrystii oraz kancelarii parafialne
